Przestrzeń ludzi otwartych na nowe
Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Wersja do druku

+- Przestrzeń ludzi otwartych na nowe (http://pistonki.pl)
+-- Dział: Życiówka (/dzial-zyciowka)
+--- Dział: Zdrowie & Uroda (/dzial-zdrowie-uroda)
+--- Wątek: Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? (/w-alkoholizm-%E2%80%93-ktos-mial-z-tym-stycznosc)



Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Mietek_Monter - 03-08-2016 01:42 PM

Czy ktoś miał styczność chociażby w rodzinie czy pośród bliskich znajomych z problemem alkoholizmu? Chce poznać objawy bo od pewnego czasu podejrzewamy mojego brata o to, że coś przesadza. Jeśli to mam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno i uda mu się jakoś pomóc.


Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Finansista - 03-08-2016 03:27 PM

A co takiego robi? Nawalony co wieczór wraca z roboty? Nie wiem, ostatnie pieniądze przepija?


Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Japonka - 03-08-2016 05:07 PM

U mnie brat to się dobrze kamuflował z tym problemem, dużo pił, ale często informował że zostaje na przykład u kolegi na noc to wracał trzeźwy potem do domu i nikt nie podejrzewał że jest jakiś problem. Wkrótce zaczęło jednak wyłazić, a jemu pozostała tylko terapia…


Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Tryton - 03-08-2016 06:00 PM

jak naprawdę tak ciągle pije to zainteresujcie się odtruciem alkoholowym bo źle chłopak skończy.


Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Mietek_Monter - 03-08-2016 08:33 PM

Przede wszystkim to wiecznie nie ma pieniędzy, a do tego wiele razy widziałem w jego domu poukrywane butle po różnych alkoholach, fakt że kupuje takie porządniejsze, ale co to za rozbica, kazde alko niszczy człowieka, nie widziałem go jako tako strasznie pojane jeszcze, ale z całą pewnościś sprawa ta mnie strasznie niepokoi i dlatego piszę do was.


Alkoholizm – ktoś miał z tym styczność? - Polana - 03-08-2016 09:44 PM

powiem jak śledczy, heh Big Grin jak macie same poszlaki i żadnych konkretów to chyba nie zostaje nic innego jak szczera rozmowa na początek. Może być niezły dym jak oskarżycie go o coś czego nie robi, a alkoholizm to sprawa naprawdę poważna. Zamiast kombinować na lewo i prawo spróbujcie pogadać z nim.